Witaj na BGZ Wrestling Polska: Newsy - Wyniki - Recenzje - Dyskusje - Media - WWE - Raw - SmackDown - NXT - WrestleMania!

Zarejestruj się teraz, by mieć dostęp do pełnych możliwości forum!

Po zalogowaniu będziesz mógł/mogła przeglądać linki, kody oraz zdjęcia dodawane do postów, dodawać własne wpisy, otrzymywać punkty reputacji za dodane treści, wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników, korzystać z czatu i dostosowywać swój profil do własnych potrzeb!

 

Rejestracji można dokonać również za pomocą jedynie dwóch kliknięć dzięki Facebook i Google+

Myers

Roman Reigns

40 postów w tym temacie
roman_reigns_render_2_by_brettbrand-d8h42ai.png

 

 

Dyskusja powstała w razie gdyby Roman Reings był poruszany w dyskusji do tego nieprzeznaczonej. :lol

Temat polega na tym, że kopiujemy wypowiedź użytkownika z tematu "xxx" nt. Reings'a --> wklejamy tutaj --> komentujemy...

...finalnie czekamy na rezultaty w postaci milinów postów. :)

 

__________________________________________________________________________________________________________________________

 

 

Cytat
Popatrzmy na największe gwiazdy fedki, najbliżej Brock Lesnar - niezniszczalny mistrz, który praktycznie nie mówi, robotę odwala za niego Heyman, Brock wcale na tym nie traci (patrząc po reakcji publiki) - a Vince nadal jest w gościu zakochany.

 

Brock Lesnar to jednak nie jest i nigdy nie był Roman Reings.

Chodzi mi konkretnie o to, o czym pisał badziewiarz w temacie nt. odratowania Kane'a. Facet był potworem. Pozwalała mu na to jego postura, i przede wszystkim - aparycja. Specjalnie nie gustując w chłopakach, jestem w stanie stwierdzić, że Kane - był najnormalniej w świecie brzydki. Taka naturalna "zaleta" w przypadku gimmnicku była na wielki plus.

Z Brockiem jest bardzo podobnie. Okrutnie wielki z niego gość. Z ryja wygląda jak ktoś zły. Ma wypisane na twarzy, że jest postacią po prostu złą, podejrzaną.

Te dwie postaci z góry - tak jak piszesz - wcale nie potrzebowały mikrofonu. Oni po prostu wpadali i robili swoją robotę.

 

U Romana niestety nie zauważam aż takich agresywnych aspektów. Co prawda powinien zdecydowanie grać poważną personę - za nic w świecie żadnych żartów o fasoli i sierotce Marysi - ale być przy okazji w jakimś stopniu naturalny, żeby ludzie mojego pokroju byli w stanie znieść jego obecność w ringu. To wszystko ma szansę się udać, ale kreatywni powinni obrać jedną drogę dla niego.

Roman jak na moje to nie jest jakiś taki zwykły zawodnik dla Vince'a. On chce z niego zrobić John'a v2 w innym gimmnicku. Oczywiście nie będą go pakować w 20 minutowe przemowy, śpiewy hymnów, żart nt. brody Erick'a Rowan'a. Ale gdzieś tam między tym wszystkim będą starali się wsadzić jakieś motywujące hasełka i inne tego typu dobre pierdoły żeby dzieciaki mieli wzór do naśladowania.

Jeszcze inną sprawą są reakcje przez wielu. Oczywiście nie ma co w ogóle starać się przekonywać do siebie osób, które go nie lubią, ale sugerując się tym - imo powinni dać mu wszystko robić samemu. Zwykła, ciężka, solowa kariera. Bez managera. Przemowy na 2-5 minut, chwytliwy chant już jest "believe that" - teraz wystarczy sprawić żeby publika mówiła to razem z nim - i do roboty. Mógłbym jeszcze wykłócać się o drobnostki takie jak na przykład ten jego superman punch (imo, mega ch***jowa) - dobrze, przynajmniej, że nią nie wykańcza...

 

...nie wiem co jeszcze napisać. Chaos, ale to jak zwykle jak się rozpędzę.

Teraz Wasz ruch, zapraszam!

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Może zróbmy dla każdego wrestlera WWE i TNA temat ogólny ? Doceniam chęci ale takie tematy to przesada moim zdaniem.

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
Może zróbmy dla każdego wrestlera WWE i TNA temat ogólny ? Doceniam chęci ale takie tematy to przesada moim zdaniem.

 

Zbyt kontrowersyjny jest Roman i dosłownie wszędzie dłużej na jego temat dyskutujemy, mimo że dyskusja nie traktuje o nim. Dlatego żeby nie było zamieszania i syfu, powstał taki topic (też w sumie trochę dla beki).

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Ej ale przecież Roman miał już swoja dyskusje i to było w niej juz z milion postów, co się z nią stałą?

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

To nie była dyskusja to był temat o jakiejś gali :8

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Oj czuje hype na tę dyskusję w momencie gdy Romek wygra walizkę :) Ale chyba to jedyne logiczne wyjście na to aby Romek mógł zagościć w ME na "stałe" bez żadnego zgrzytania zębami ( oczywiście nadal będą tacy, którzy będą uważać, iż najpierw powinien przejść przez mid card i tam trochę poniszczyć)

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
Może zróbmy dla każdego wrestlera WWE i TNA temat ogólny ? Doceniam chęci ale takie tematy to przesada moim zdaniem.

 

A czemu nie? To jest właśnie problem forum - bo temat zbyt błahy, bo krótki, bo nieistotny. Olać, lepiej nic nie pisać. Nie mam, przynajmniej osobiście, nic przeciwko podobnym tematom i chętnie czytałbym i 10 różnych tematów ślędzących poczynania różnych wrestlerów - np. John Cena - ogólna dyskusja, hejty, najlepsze/najgorsze walki, proma, itp. To jest prosty, ale... łatwy i zajebisty temat na bogate i treściwe dyskusje. Rozprawianie nt. Kevina Owensa, AJ Stylesa i wielu, wielu innych to fajna sprawa i znalazłaby miejsce na forum. Każdy mógłby w takim temacie polecić czyjąś walkę, itp.

Pójdę dalej, może przydałoby się subforum? Mikroskop. Czyli szczegółowe oględziny co u kogo jak leci, ogólne dyskusje i komenty nt. jakiegoś wrestlera?

Na tym - notabene ZAJEBISTYM - forum robią to tak:

Please login or register to see this link.

spróbujmy. :)

 

@Brem, @Carlos - to była pamiętna dyskusja "czy Brock Lesnar wystarczy?"

 

Od siebie do tematu już dodam... Lubię typa. Romek mi pasuje i szczerze wkurwiłem się rezultatem jego walki na WrestleManii. Ogarnęli świetne widowisko i Romek mógł wygrać, ale cóż - skoro jednak postanowili z nim jeszcze trochę poczekać (do następnej WMki?), to osobiście zajebiście odświeżyłbym jego wizerunek... przewracając go na lewą stronę i układając go jako nowego aktywnego lidera The Authority. Zakładam, że używanie pedrigree przez Rollinsa zwiastuje jego odejście ze stajni i feud z Triple H, także to stanowczo odświeżyłoby tę nudną jak flaki z olejem stajnię i... w końcu te buczenie na Romka miałoby sens i miałby się szansę wykazać. Bycie heelem jest w końcu prostsze.

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Popieram Iila, też nic nie mam do Romka. Jakby już mieli buczeć, to z logiką, czyli jak na heela.

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście również nie mam nic do Romka, chłopak daje radę i widać, że się stara i robi postępy. Według mnie powinni pozwolić mu na bycie heel'em. Facet ma wygląd bad ass'a, na mic'u nie musiałby za dużo mówić. Całkowicie popieram ten pomysł. Jednak sceptycznie jestem nastawiony na dołączanie go "na siłe" do jakiejś stajni. Mamy teraz świetną okazję do tego, aby zobaczyć Romana w heel wersji. MiTB za pasem, i tak jak Myers pisał, po wygranej Romana w MiTB Ladder Matchu mógłby on dokonać cash in'u na wygrywającym walkę Dean'ie. Coś w podobie do ataku Owensa na Zayn'a podczas gali. Bardzo fajnie można to poskładać bo podczas gdy to piszę wpadło mi do głowy parę rozwiązań na dalszy przebieg akcji wokół pasa WWE.

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Co do samego powstania tematu - chyba dawno nie było zawodnika, który wzbudzałby tak wielkie kontrowersje. Ktoś go lubi - ktoś go nie lubi, jeden uważa, że trzeba z nim postępować w ten sposób - drugi natomiast uważa całkiem inaczej, jeden chce żeby zostawić mu mikrofon - drugi nie. Co prawda przy każdym zawodniku takie pytania się pojawiają, ale mam wrażenie, że Roman to serio gorący temat jest.

W związku z powyższym, nie uważam żeby ten temat był jakoś mega zbędny i nieistotny. Dyskusja bez problemu się nawiąże patrząc na te wszystkie inne tematy, w których dysputa traktuje o RAW, a my przez trzy strony nawijamy o Reingsie. :lol

 

Pójdę dalej, może przydałoby się subforum? Mikroskop. Czyli szczegółowe oględziny co u kogo jak leci, ogólne dyskusje i komenty nt. jakiegoś wrestlera?

 

Z tego co pamiętam to już popełniłeś podobny temat - pod mikroskopem - z Hunterem w roli głównej. Można byłoby kontynuować ten projekt gdy ktoś charakterystyczny, kontrowersyjny i "popytowy" na dyskusje się pojawi.

 

@Brem, @Carlos - to była pamiętna dyskusja "czy Brock Lesnar wystarczy?"

 

Tak jest, dokładnie o to chodziło.

 

...i szczerze wkurwiłem się rezultatem jego walki na WrestleManii. Ogarnęli świetne widowisko i Romek mógł wygrać, ale cóż...

 

Serio? Podłożyłbyś Lesnara zawodnikowi bez żadnej wówczas promocji (notabene od tamtego czasu w sumie zbyt wiele się nie zmieniło) tylko dlatego, że zrobili nietypowe widowisko? Zgodzę się z tym, że Roman wypadł wówczas fajnie. Pokazali go z całkiem innej strony, ale to powinien być tylko jeden z kroków, które zapoczątkują jego promocje. Gdzie wreszcie zaczną go promować tak jak się powinno promować main-eventerów, a nie wciskać nam go na siłę do gardeł.

Jak na moje to baaardzo dobrze, że jednak nie zdecydowali się podłożyć wtedy Brock'a.

 

to osobiście zajebiście odświeżyłbym jego wizerunek...

 

Heelturn jak najbardziej na tak. Teoria z walizką, którą poruszyłem już w dyskusji MitB i Wy również wspomnieliście o tym w audycji - zdaje się być najlepszym dla niego rozwiązaniem. Jako face się nie sprawdził (imo), może sprawdzi się bardziej jako heel.

Tak swoją drogą chciałbym usłyszeć jego speech improwizacyjny. Taki, którego nie napisałby mu Vince i dopiero gdzieś tam po RAW zakomunikowaliby nam to, że Reings sam sobie go napisał. Ciekawe jak by to wyszło.

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
Popieram Iila, też nic nie mam do Romka. Jakby już mieli buczeć, to z logiką, czyli jak na heela.

 

Nie mam nic do Romano, ale nie popieram IILka. Wasze myślenie ma jedną podstawową lukę. Romeo przechodzi turn, idzie na tą zła stronę i buczenie nabiera sensu. Problem tylko w samym postrzeganiu heeli przez obecne dablju. Może coś teraz drgnie, może Hunter coś ugra, ale dopóki Vince ciągnie za sznurki, heel do końca pozostanie tzw. "cipeczką". Strachliwym półdupkiem (nawet nie całym dupkiem), który stroni od walki, zasłania się kim popadnie, ucieka od konfrontacji 1 na 1 i robi pseudo-heelowe proma. Ja jako osoba, której Roman w sumie pasuje z wyglądu i warunków - nie chciałbym dla niego takiego losu. Facet powinien być face'owym destroyerem, a nie heelową cipką. Turn dla Reigns'a - owszem - ale pod warunkiem powrotu do ery prawdziwych złych charakterów, gdzie facet serio mógł być 'zły'. Weźmy Rollinsa - facet jak na obecne dablju zamiata i od razu kurzy za sobą (specjalnie napisałem - na obecne - taki Austin wchłonąłby go jak Orange -> TP S.A). Nie zmienia to jednak faktu, że rola jaką przyszło mu ogrywać to typowy cipko-heel.

 

Facet ma wygląd bad ass'a, na mic'u nie musiałby za dużo mówić. Całkowicie popieram ten pomysł.

 

Do tego wcale nie trzeba bycia heel'em. Na micu wcale nie musi produkować się przez 30 minut na każdym RAW czy SD, żeby zostać face'owym wymiataczem. Przecież najlepsze segmenty z udziałem Taker'a to te (bądźmy szczerzy), w których on się nie odzywał. Na tym moi mili polega charakter badass'a. On robi, nie gada - on działa. Publika to lubi i kupuje. Simple ..

 

Jak na moje to baaardzo dobrze, że jednak nie zdecydowali się podłożyć wtedy Brock'a.

 

OK - dobrze zrobili, że Lesnar wygrał. Wynika to jednak z tego, że cały okres od rozpadu tarczy, aż do WM - to promocyjna porażka Romana z winy managementu i kreatywnych inaczej. To pasmo nieudolnych prób skopiowania Ceny z bajkami z dzieciństwa Vince'a - o fasoli i sufferin succotashu. Można się śmiało dziwić. Już wyjaśniam czemu:

Otóż czytałem ostatnio w necie kilka podobnych artykułów jak zmyślnie dablju kopiuje stare gimmicki i adaptuje do obecnych zawodników. Pierwsze z brzegu przykłady to Dolph Ziggler jako ponowne wcielenie Billy Gunn'a, czy Bray Wyatt jako kopia gimmicku 'Waylon Mercy' którego odgrywał Dan Spivey. Lista podobnych przypadków jest dosyć długa. I nie jest to w dablju nowe zjawisko. Przecież już w ubiegłej dekadzie Czak Palambo poginał jako American Bad Ass vol. 2. Skoro Vince i chłopaki z kreatywnych tak wiele lat doświadczenia posiadają w kopiowaniu postaci - czemu kiedy przyszło do Romka - zyebaly sprawę po całości ?! Czy wspomnienia z Sylvestr'a i Tweety'ego, aż tak bardzo zaburzyły proces promocji tego chłopaka? - trudno powiedzieć. Jedno jest pewne - heel'a zdecydowanie łatwiej odegrać. Jeśli Roman chce być gwiazdą w dablju - musi, powtórzę, musi - sprawdzić się jako Face. Wtedy już z pewnością poradzi sobie jako ten zły.

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jako osoba, której Roman w sumie pasuje z wyglądu i warunków(...)

Chyba nawet wiem, co ci wpasowało się w jego wyglądzie, bo mam taki sam pogląd :8

 

Jeśli Roman chce być gwiazdą w dablju - musi, powtórzę, musi - sprawdzić się jako Face. Wtedy już z pewnością poradzi sobie jako ten zły.

Masz jednak jeden wyjątek (a może więcej) - John Cena. Zaczynał jako heel, choć mało kto to pamięta. Heel i po części cipka, która (jeszcze) dawała jobbnąć. Teraz jest uber-face'em i tego mi nie zaprzeczysz. Są wyjątki odbiegające od reguły, w sumie Riegns też zaczynał jako heel będąc w Tarczy.

 

Przecież najlepsze segmenty z udziałem Taker'a to te (bądźmy szczerzy), w których on się nie odzywał.

Takich segmentów mam najwięcej. Niektórych już niestety nie ma na YT :(

Jednak wstawię jeden, który jest na YT i bardzo mi się podoba. I wcale, ale to wcale, nie musiał się odzywać - wystarczyła mina zdziwionego i trochę zażenowanego gościa :lol

Dodam, że znalazłam przed chwilą filmik, gdzie był przed tą czterdziechą, a rozwalał wszystkich jak z początków jego kariery na WWF :8

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
Problem tylko w samym postrzeganiu heeli przez obecne dablju. Może coś teraz drgnie, może Hunter coś ugra, ale dopóki Vince ciągnie za sznurki, heel do końca pozostanie tzw. "cipeczką".

 

Tutaj się zgodzę.

Ostatnimi czasy mieliśmy same heel-cipeczki za mistrzów i rzeczywiście jest to w ch***j nie na miejscu. Taki Rollins mógł zachowywać się przez większość czasu - w segmentach - tak jak na przykład podczas RAW po Rumble. W momencie gdy doszło do spotkania Lesnar'a z Seth'em i ten drugi wykopał mu krzesło na którym miał usiąść - to było w ch***j nienaganne.

Rollins mógł po prostu być cholernie odważny przy segmentach, a w walkach mógłby ustępować swoim rywalom - jak Reings na przykład - ze względu na swoją budowę. To byłoby sensowne. Ale jak widać, kreatywni nie potrafią wpaść na takie pomysły. Oni każą uciekać mistrzowi z każdego starcia i dodają mu jeszcze tych dwóch małych przydupasów co kompletnie zabiło tę postać.

 

Wynika to jednak z tego, że cały okres od rozpadu tarczy, aż do WM - to promocyjna porażka Romana z winy managementu i kreatywnych inaczej.

 

No oczywiście, nie zaprzeczę przecież.

Pójdę w trochę inną jednak stronę niż Ty w dalszej części wypowiedzi i zapytam: Co byłoby gdyby jednak Romkowi nie postanowili dać walizki? Oznaczałoby to tylko tyle, że Reings w najbliższym czasie zdobyłby pas solo. Dostając shota i zgarniając tytuł pinując mistrza. Oczywiście nie jestem na nie, ale w takiej sytuacji - z taką promocją - nadal uważałbym to za wielki bullshit. Bagaż promocyjny - porównując shot + pin, a zdobycie kontraktu na pas + wykorzystanie go na mistrzu - w mojej skromnej opinii, powinien być zdecydowanie większy. W przypadku oczywiście tej pierwszej opcji. Dlatego rozbijanie się z Big Showami, całkiem równa walka z Lesnarem na Manii i kilka dodatkowych zwycięstw - jest odpowiednią promocją do uczestnictwa w walce o walizkę MiTB i odpowiednią również do tego żeby ją zdobyć. Patrząc dodatkowo jeszcze na to, kto w tym bierze udział (Kane, Kofi Kingston).

Niestety w przypadku gdy mowa o czystym pinie na mistrzu - nie ma mowy. Promocyjnie Roman wciąż nie posiada takiej mocy.

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
Promocyjnie Roman wciąż nie posiada takiej mocy.

 

Tia...i dlatego jest dużo łatwiej być cipk-0-heelem. Typowy pizdeczkowaty heel made in wwe, może zgarnąć tytuł w każdym momencie i nikt nie uzna tego za bulshit. Taki osobnik może chować się przez całą walkę i w końcówke zgarnąć pin na "zmęczonym" rywalu. Może dostawać wciry przez 45 minut po czym znokautować sędziego - wpadają osoby trzecie - obijają przeciwnika i kładą swojego kolegę na rywalu - kolejna opcja. Może również wparować z nosa z walizkę i zgarnąć win. Heel w dablju ma mega duże możliwości zostania mistrzem. Przy czym są to możliwości, które kupi zarówno mark - znienawidzi gościa jeszcze bardziej - ale kupi to również smart - bo bookingowo to są całkiem mądre jak na heel'a zagrania.

Face ma pod górkę. On musi zwyciężyć bohatersko. Przez pin fall, najlepiej czysty.

 

Co do Jaśka. Jasiek jest właśnie przykładem idealnego, wzorcowego, modelowego wręcz prowadzenia postaci. Zły lekko cipowaty heel - po przejściu na jasną stronę mocy powoli wspina się po drabince promocyjnej przez US title, po WWE title by w połowie ubiegłej dekady zostać Hoganem 21 wieku.

Moim zdaniem Reigns wcale nie musi wygrywać walizki. Powinien konsekwentnie gonić za tytułem sam. Jako zdeterminowany zawodnik, a nie oportunista.

 

Może coś teraz drgnie, może Hunter coś ugra, ale dopóki Vince ciągnie za sznurki, heel do końca pozostanie tzw. "cipeczką".

 

Tutaj chciałbym tylko dodać uwagę. Hunter może próbować coś zmienić i wprowadzić jakieś odchyły od obecnego stanu - jednak jeśli z działu marketingu przyjdzie raport, że ukłony w strone smartowych fanów zmniejszają cyferki na kontach rodziny McMahon - Triple sam szczypnie się w nos i na salony wróci metoda, gdzie heros jedną ręką bije w każdej walce złego rywala broniąc tym samym uciśnionych, zaś drugą sprzedaje najnowszy piórnik szkolny z pełnym wyposażeniem i wyszytą swoją gębą.

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
Tia...i dlatego jest dużo łatwiej być cipk-0-heelem. Typowy pizdeczkowaty heel made in wwe, może zgarnąć tytuł w każdym momencie i nikt nie uzna tego za bulshit. Taki osobnik może chować się przez całą walkę i w końcówke zgarnąć pin na "zmęczonym" rywalu. Może dostawać wciry przez 45 minut po czym znokautować sędziego - wpadają osoby trzecie - obijają przeciwnika i kładą swojego kolegę na rywalu - kolejna opcja. Może również wparować z nosa z walizkę i zgarnąć win. Heel w dablju ma mega duże możliwości zostania mistrzem. Przy czym są to możliwości, które kupi zarówno mark - znienawidzi gościa jeszcze bardziej - ale kupi to również smart - bo bookingowo to są całkiem mądre jak na heel'a zagrania.

Face ma pod górkę. On musi zwyciężyć bohatersko. Przez pin fall, najlepiej czysty.

 

Ale na tym właśnie to wszystko polega.

Reings może pizdowato - gdzieś tam z boku - wykorzystać kontrakt (na Ambrosie koniecznie) żeby podkreślić przejście na złą stronę, a później - już jako mistrz wcale nie musi być bukowany jak pizda.

Z resztą, Roman wcale nie musiałby przechodzić turnu. Powiedzmy Ambrose pas zgarnia na MitB i później na SummerSlam, mamy walkę ponowną Ambrose'a z Rollins'em i Roman żeby być uczciwym wobec kolegów i wobec swojego charakteru jaki ma w WWE - dobrowolnie oddaje walizkę sędziemu i robią z tego 3-way na pełnym gazie, od początku do końca z trzema zawodnikami. :)

 

Moim zdaniem Reigns wcale nie musi wygrywać walizki. Powinien konsekwentnie gonić za tytułem sam. Jako zdeterminowany zawodnik, a nie oportunista.

 

Jasne, że nie musi wygrywać walizki. Ale problem w tym, że jest wysoce prawdopodobne zgarnięcie przez niego tytułu na SummerSlam, a to już jest inna sprawa. Roman promocyjnie nie może dobrać się nawet do Seth'a...Chyba, że mają zamiar dać pas Dean'owi na MitB - to wtedy być może inna sprawa.

Udostępnij post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się

Copyright statement:

Użyte znaki towarowe, loga oraz nazwy firm są własnością ich prawnych właścicieli i zostały wykorzystane w celach informacyjnych. Administracja forum nie ponosi odpowiedzialności za treści dodawane przez użytkowników forum BGZ Wrestling Polska.